Kiedy zaczęłaś swoją przygodę z pisarstwem?
Już jako mała dziewczynka zadręczałam swoich rodziców przeróżnymi opowieściami o długonogich i stereotypowych księżniczkach. Dopiero w czwartej klasie podstawówki pewna rudowłosa polonistka rozpaliła we mnie prawdziwą pasję do literatury, a trzy lata później kolejna nauczycielka dolała tylko oliwy do ognia. Mimo to, moja przygoda z piórem ciągle się jeszcze zaczyna.
Jaki gatunek literacki jest twoim ulubionym?
Nie mam ulubionego. Czytam to, co wpadnie mi ręce: od powieści grozy po fantasy, od obyczajowców po pełne napięcia kryminały. Nie potrafię jedynie strawić romansów, ale to chyba kwestia bardziej osobista. Tak samo pisząc, eksperymentuję z różnymi gatunkami.
Na co kładziesz największy nacisk w czasie pisania?
Na pierwszym miejscu stawiam zawsze kreacje bohaterów. Staram się, by każdy z nich był niepowtarzalny i prawdziwy. Lubię bawić się ich uczuciami, pokazywać świat oczami postaci. Zawsze sprawia mi to największą radość. Poza tym, ważna jest dla mnie oryginalna i niebanalna fabuła, nad którą zawsze sporo pracuję. Efekty są, jakie są, ale wciąż się czegoś uczę i powoli zdobywam wprawę oraz doświadczenie.
Chciałabyś w przyszłości zostać pisarzem?
A jakże! Przy komputerze przesiaduję nawet po kilkanaście godzin dziennie, stukając w klawiaturę, więc chyba mam jakieś predyspozycje ;). A tak na poważnie, kariera pisarza to dla mnie na razie odległe marzenie, jednak wierzę, że kiedyś uda mi się je spełnić. Dla pewnego gruntu, rozważam studia psychologiczne.
~*~
Dobra, koniec tej bardziej formalnej i sztywnej części. ;) Mam nadzieję, że nie zdążyłam już zanudzić Was na śmierć.
Tak więc od czego by tu zacząć... Nienawidzę o sobie opowiadać, ale mimo wszystko jestem winna Wam paru wyjaśnień.
Nie należę do osób towarzyskich, jestem typowym no-lifem. Moimi myślami dzielę się wyłącznie z jedną osobą, i więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Pomimo to, lubię od czasu do czasu porozmawiać sobie i powymieniać się poglądami z jakimiś ciekawymi osobnikami.
Poza tym, uchodzę za typowego ponuraka. Ludzie, którzy mnie nie znają co chwilę pytają się, czy nic mi się nie stało. Ci, którzy znają mnie bardziej wiedzą, że rzadko się uśmiecham. A ci, którzy są mi najbliżsi widzą mnie tylko uśmiechniętą.
Moją drugą pasją jest muzyka. Uwielbiam przekształcać swoje myśli i uczucia w spokojne dźwięki pianina, jest to mój sposób mówienia, pokazywaniu się światu. Od niedawna zaczęłam naukę gry na gitarze. Zakochałam się w tym instrumencie już po dwóch akordach, a w przyszłości mam zamiar kupić sobie elektryka.
Na mojej MP4-ce znajdziecie głównie trash metalowe i hard rockowe kawałki, ale są tam także śladowe ilości Briana Craina, Dark Sanctuary, Beethovena i orzechów arachidowych (ta klasyka to takie zboczenie po szkole muzycznej).
Co by tu jeszcze... Aha! Jestem uzależniona od czekolady w każdej postaci, nie lubię brokułów i mimo tego, że byłam w Paryżu już cztery razy, mogę do niego ciągle powracać.
A tak poza tym, to już chyba wszystko. Jeżeli dotarłaś/eś do tego miejsca, to muszę Tobie tytanie pogratulować. Dziwie się, że jeszcze nie umarłeś z nudów, ani mózg Ci ni sfiksował po takiej ilości niepotrzebnych informacji.
3maj się ciepło!
________________________________________________
Do kolegów z klasy:
NERD? NO, I'M NOT A NERD.
I'm just not as stupid as you.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz